KIEDY CZEGOŚ NIE KOŃCZYSZ TO BRAKUJE CI MOTYWACJI DO DALSZEGO DZIAŁANIA

jkbmik/ WYWIADY, WYWIADY MUZYCZNE

Pisałem już o zespole THC. Mam nadzieje, że nie po raz ostatni. Wydali album EP i teraz przymierzają się do wydania wersji długogrającej. Fascynacjie muzyczne siegają głebiej niż nam się wydaje. Czerpią z różnych źródeł. Efektem ich pracy podkreślają komentarze w stylu ” Przypominają mi  QotSA i Rage Against the Machine. Wspaniałe odkrycie” . Tym razem rąbka tajemnicy na temat ich muzyki uchylił na Maciej Gazda założyciel i gitarzysta THC.

Kuba Mikołajczyk : Od czego zaczęła się przygoda z Transparent Human Creatures?

Maciek Gazda : Z Jonathanem ( Jonathan Eynon przyp.red.) graliśmy razem w Error 24 i wtedy już nagraliśmy cztery numery, pod okiem Tima (Tim Webster inżynier dźwięku w Hirrondelle Studio przyp.red.). Dwa z tych numerów( „Syria” i „Saport” przyp.red.) z powodzeniem zamieszały na liście przebojów Polisz Czart. Z Errorem mieliśmy próby i koncerty regularnie, graliśmy po nocach, jak małolaty (śmiech). Później poznałem się z Łukaszem( Łukasz Makowiecki przy.red.) i zaczęliśmy grać pod szyldem THC. Przez kilka miesięcy ciągnęliśmy oba te zespoły. Później Error przestał  działać i skupiliśmy się na THC. Łukasz nagrał bębny i niestety wyjechał. Później rozwinąłem się jako gitarzysta i przestało mi się  podobać to, co nagraliśmy. Struktura pozostała ale utwory przybrały nową formę. Doszedł Ryan (Ryan Thwaits przy.red.) i to wszystko jeszcze bardziej wyewoluowało.

Kuba : Wiem, że masz problemy z palcem lewej dłoni?Czy ograniczają Cię w pewnych pomysłach?

zdj. Łukasz Jurkowski

Maciek : Mam uszkodzone nerwy w palcu wskazującym lewej ręki. Staram się jednak sam realizować pomysły muzyczne. Aman ( Aman Nundram przyp.red.) nagrał solówkę do poprzedniej wersji utworu „Amnesia” ale generalnie probuje sam wszystko zagrać. Kiedyś Łukasz użył takich słów: „Gdybyś Ty potrafił przekazać na gitarze wszystko, co masz głowie …!”. Dodało mi to sił. Jest to bardzo uciążliwe, ale zawsze staram się to zrealizować. Ewentualnie używam „zamienników” w postaci innych nut. Czasem pewne sprawy są podejrzane dźwiękowo i wychodzą nieczysto, dlatego staram się ich unikać. Aman, z racji tego , że uczy grania na gitarze, zwrócił mi kiedyś uwagę. Chciał mi pomóc i zasugerował zamianę trzymania gitary, bardziej klasycznie. Znacznie ułatwiło mi to granie.

Kuba : Każdy z Was ma inne doświadczenia muzyczne. Kto z Was najwięcej „miesza”, jeśli chodzi style?

Maciek : Zaczynamy coś grać i dżemujemy. Jeśli coś wychodzi z tego to wtedy skupiamy się na jakiejś melodii . Wówczas dopiero możemy stwierdzić , że jest to zbliżone do tego czy innego stylu. Później włącza się „komplikator” J. Czyli jak to łączyć do naszego gatunku. Jonathan z reguły dorzuca Jazz. Niestety nie jestem w stanie wszystkiego zagrać przez problemy z dłonią.

       Aktualnie skupiam się na poznawaniu i zgłębianiu funtów, i skali. Czasami je gram, ale nazwać nie potrafię (śmiech)

      Jonathana  w ogóle nazywamy Mr.Komplikator. Na basie chciałby przyłożyć ciężej ale dochodzi śpiewanie, i trzeba to wszystko pogodzić. W większości przypadków ja jestem autorem cięższych riffów a on zwrotki. Czasami mam numer w całości, przynoszę do Jona a 3 dni później mam tekst . Robi to bardzo spontanicznie. Uzupełniamy się doskonale. To jest kwestia grania i bycia razem. Jak ja pisze muzyke to czasmi słysze co on napisze. Czyli zaśpiewa to, co ja sobie wyobrażam. To jest niesamowite. Niemal jak z seksem. Pewne rzeczy z biegiem czasu się nudzą a my nadal mamy świeże pomysły.

Kuba : Kiedyś jak rozmawialiśmy wspominałeś, że bawicie się stylami. Macie jakieś świeże pomysły na aranżacje?

Maciek : Był pomysł, żeby przepuścić moje gitary przez syntezatory. Chcieliśmy też „podłubać” przy tym z Timem. Mieliśmy siedzieć nad tym kilka nocy, bo to było ekscytujące. Mam wizje różne, czasami hip-hopowe. Chociaż nie lubię podziałów w muzyce, bo muzyka jest jedna. Nie wiem co jeszcze z tego wyjdzie (śmiech)

Kuba : Zdarzyło Wam się kiedyś stworzyć coś spontanicznie?

Maciek : Nie daleko mojego domu jest fajna knajpka, w której raz w miesiącu jest „open MIC”. Stoją instrumenty i można podejść, i podżemować. Jak już wszyscy skończyli to wzięliśmy instrumenty i zaczęliśmy sobie grać bluesa. Najczęściej grasz bluesa, bo najprościej.

      Łukasz powiedział zebyśmy nie grali nic naszego. Zacząłem grać i po chwili zaczęliśmy już razem grać. Do tego przybiegła jakaś młoda dziewczyna i zaczęła sobie coś śpiewać do tego. I właśnie tak napisaliśmy  Firewood spędzając czas na dżemowaniu. Co prawda tekst jest inny i intro również zmieniliśmy na lekko jazzowe, ale taka jest historia tego utworu. Często podczas dżemowania wychodziły nam naprawdę ciekawe wersje utworów, które z biegiem czasu będą warte wydania.

Kuba : Wasza muzyka zawiera dużo wspaniałych efektów, które ciężko jest przekazać na gitarach akustycznych. Mimo wszystko zagraliście wspaniały koncert przed Gabinetem Looster w Londynie. Ja byłem oszołomiony waszym występem!

Maciek : Byliśmy zadowoleni z tego koncertu mimo, że kilka rzeczy nam nie wyszło tak jak chcieliśmy. Jednak czasowe ograniczenia spowodowały, że ciężko było się przygotować idealnie. Mieliśmy tez mało czasu na soundcheck. Większość naszych kawałków powstała akustycznie w … lesie. Łukasz rzucał rytm a my z Jonem nuciliśmy melodie. Później nagrywaliśmy to na telefon, żeby nie zapomnieć nim wrócimy do domu (śmiech)

Kuba : Jak zaczęła się Wasza przygoda z Hirrondelle studio?

Maciek : Ryan się przyjaźni z Timem więc było to oczywiste. Gdy robiliśmy miksy w studiu to przyjechał Darius ( Darius Keeler przyp.red.),  założyciel grupy Archive. Grupy, która zawojowała listę programu trzeciego polskiego radia. Wypiliśmy sobie herbatę. W pewnym momencie Darius powiedział żebyśmy pochwalili się tym, co „ukręciliśmy”. Więc pierwszy odsłuch był razem z założycielem grupy Archive. Siedząc w fotelu wolał „głośniej, głośniej”. Dla nas był to zaszczyt niesamowity, że odsłuchał i do tego tak przypadło mu do gustu. Dla mnie były to niezpomniane chwile. Cos niesamowitego. Wrócimy tam, bo bardzo dobrze nam się pracuje z Timem.

Kuba : Wydaliście już EP a teraz zbieracie się do wydania płyty. Kiedy będzie?

Maciek : Materiał na płytę jest gotowy. Brakuje nam bębnów. Ciągle jeszcze dyskutujemy z Ryanem co i jak. Trzeba teraz wejść do studia.

      Zawsze podchodziłem do tego, jak do sfery marzeń, jednocześnie chciałem to skończyć. Kiedy czegoś nie kończysz to brakuje Ci motywacji do dalszego działania. Chciałbym bardzo wydać płytę, jednak ciężko  pogodzić życie prywatne , finanse i pasje.

     Myśle, że płyta długogrająca ukaże jesienią tego roku lub na wiosnę 2019. Taki jest cel. Choć życie często ma gdzieś plany i toczy się po swojemu. Trzymaj kciuki!

www.thcreatures.com

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o