KULT – TURYŚCI – TO JEST KWESTIA ZAANGAŻOWANIA

jkbmik/ ROZMOWY KULTURALNE, WYWIADY, WYWIADY MUZYCZNE

    Co to jest grupa Kult, tego nie trzeba tłumaczyć! A czym jest grupa Kult-turyśći? To już bardziej zagadkowe. Zapewne wielu z Was przywoła obrazy „Karków” z osiedlowej siłowni. Niemniej jednak sprawa jest trochę bardziej złożona. Przy okazji ostatniego koncert Kaenżet w londyńskiej Scali w lutym b.r. udało nam się porozmawiać z tą tajemniczą grupą. 

_MJ85549Sławek Orwat: Kiedy powstali kulturyści?

KULT – turyści: Chyba wtedy, gdy ludzie zaczęli pokonywać więcej niż trzy przystanki tramwajowe. A pierwszy koncert Kult- turystów odbył się w Bristolu. Ale kult-turystów jest dużo więcej niż ludzi, którzy dzierżą to flagę. My chcemy spajać to całe środowisko, chcemy promować to, co sobą ten zespół reprezentuje.

Sławek: Czyli spoiwem dla Was jest Kazik, bo dziś nie gra Kult tylko KNŻ, ale wy jesteście.

KT: Cała rodzina Kultu. To tak naprawdę nie jest jeden zespół: Kult, Eldupa. KNŻ, Pro froma, Zacier, DR YRY, Buldog itd. My staramy się, aby być godnymi członkami tej rodziny. To ludzie, których widzi się pod scena, umieją się zachować, chronią się nawzajem. Nie są związani żadna subkulturą. Chcemy być zjawiskiem. Nie chcemy się pokazywać, jako ludzie mający imiona i nazwiska.

Sławek: W którym roku powstała grupa Kult – turyści?

KT: Zdarzały się koncerty wyjazdowe dużo wcześniej, ale w 2011 pojechaliśmy do Bristolu, Londynu i Hagi._MJ85504

Sławek: Co jest w tym zespole i Kaziku, że tak was to do niego przyciąga?

KT: Słuchałeś Kazika?

Sławek: Tak oczywiście!

KT: To tekst!

Sławek: Kazik Was rozpoznaje, a na koncercie przejął od Was kamerę „Go pro” na kiju i kręcił film. To był jakiś spontan?

KT: Kręciliśmy materiał już od wyjazdu z domu. Jak byliśmy w Cavern Club, piliśmy tam piwo, śpiewaliśmy Celinę na ulicy, a także śpiewaliśmy podczas jazdy autem i podczas koncertów. Kazik wziął kamerę i trzymając przy twarzy nakręcił nam materiał._MJ85195

Kuba: Proszę się nie obrazić, ale naszło mnie skojarzenie. Jesteście trochę, jak męskie groupies?

KT: Tak, trochę tak(śmiech). Ale raczej porównałbym to do zjawiska szeroko pojętego dopingu.

Sławek: W 2012 widząc was na koncercie dostrzegłem czyste szaleństwo w oczach, w jak najbardziej pozytywnym aspekcie. Jesteście zorganizowani i oflagowani niczym na meczach piłkarskich.

TK: A propos oflagowania i zorganizowania chciałbym nadmienić, że nie możemy pomijać komórki Tomaszowskiej, Krakowskiej i Tarnowskiej. Nasz drogi kolega wykonał tę flagę ręcznie, małym pędzelkiem, ale niestety nie mógł dojechać. Nazywa się Adam Pancerny…

PW: W Jarocinie otworzono Spichlerz i uważam, że ta flaga jest warta powieszenia tam.

KT: Pierwsza flaga z poznania wisi w Kultowej w poznaniu. Ale chyba nie jesteśmy tacy, aby nas wychwalano czy wielbiono._MJ85622

PW: Ale jesteście fenomenem na skale co najmniej europejską, bo spotykałem ludzi podróżującymi za Metallicą czy ACDC, ale za polskim czy jakimś europejskim jeszcze nie.

KT: Piotr był fanem Kultu dłużej ode mnie. Jeden kolega zachorował, a Piotrek wziął mnie ze sobą. Od tego momentu zaczęliśmy razem chodzić na koncerty. W pewnym momencie odbywały się trzy koncerty Kultu rocznie w Warszawie. Potem stwierdziliśmy, że to za mało. Pierwszy nasz wyjazdowy koncert był z Warszawy do Konstancina, to nie było daleko. Chyba był to rok 2004 może 2005. Potem były dwa niesamowite koncerty na plaży w Łebie i w Świnoujściu. Pojechaliśmy tam autostopem. To było zawsze nasze marzenie, ale nie mieliśmy pieniędzy, czyli i możliwości. Potem nam się udało, bo mieliśmy już pieniądze i mogliśmy to realizować.

_MJ85546Moja przygoda z Kultem zaczęła się w 82 roku od piosenki młodych wioślarzy, jako 6-letni bajtel oglądałem razem z siostrą Kazika śpiewającego ojojojoj …. Ale to jest fajne powiedziałem do siostry. Pamiętam tą sytuację doskonale: telewizor Ametyst 102 i Kazik. Potem minęło trochę czasu. Będąc w ósmej klasie pojawił się pomysł, że uciekamy na wagary. Byliśmy zainspirowani filmem „300 mil do nieba”. Wszyscy uciekali na zachód, a my stwierdziliśmy, że uciekamy na wschód, ale oczywiście to była mrzonka. Uciekliśmy na wagary do Warszawy. Tam przy pałacu kultury był bazar I tzw. szczęki. Tam też kupiłem pierwszą kasetę Kazika “Spalam się “. Na koncerty przez długi czas jeździłem tylko na poznańskie, to był Kazik, Kult I KNŻ. Ludzie, z którymi jeździłem na koncerty byli starsi ode mnie o 4 – 5 lat, oni jeździli także na koncerty jarocińskie. Imprezy, na których bywałem to była zawsze imprezy z muzyką Kultu. W 2010 roku Kult grał w Sztokholmie i próbowałem namówić moich znajomych. Były tanie bilety i chęć poimprezowania w Szokholmie i Kult przy tym. Ale się nie udało. Udało się za to w 2011 roku w Londynie. Pojechałem tam z moja żoną, pod scena spotkałem dwóch ziomków z flaga Kult turyści pod sceną. To mi się spodobało! Koncert obejrzałem z balkonu, bo raczej moja żona jest “niekultowa” i tak się to zaczęło. Bardzo spodobało mi się, że Kazik pozdrowił chłopaków ze sceny. Pomyślałem sobie, że, skoro przyleciałem 1500 km na koncert Kultu, to też jestem takim Kult – turystą._MJ85524

Nawiązaliśmy kontakt i później zaczęliśmy planować już kolejny wyjazd do Londynu na koncert Kultu, ale już w 20-30 osób. Później zaczęły się rozmowy z Piotrem Wieteską o tym żeby móc użyć nazwę Kult w naszych koszulkach. Początkowo mieliśmy mieć czarne koszulki z pomarańczowym logo, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że komuś to może przeszkadzać. Piotr Wieteska powiedział, że nie może tak być. Chcieliśmy dogadać tę sprawę z Piotrem Wieteską, żeby wszystko wyglądało jak powinno i prawnie, żeby nic się nie odbyło za plecami zespołu, aby miało to ręce i nogi. Ale to wynegocjował Artur I dziś mamy właśnie takie logo.

Wtedy była to świeża sprawa ze Staszewski.art.pl. Likus się wtedy obraził na Kazika, że Kazik kazał mu zdjąć reklamy ze stron. Super strona staszewski.art.pl. Swoją drogą świetna strona I kawał dobrej roboty, którą on robił.

Jak zrobiliśmy sobie pierwsza partie koszulek, to wręczyliśmy każdemu członkowi zespołu po koszulce. Kazikowi się bardzo spodobała ta koszulka I wystąpił w niej na kilku sesjach fotograficznych. Sesja, która jest dla nas najważniejsza to zdjęcia do okładki płyty “Prosto”.

Poruszyliśmy wątek, który jest tutaj niepotrzebny, bo sprawa była dawno temu a ludzie nadal szukają sensacji. My robimy to czystej z sympatii i nie chcemy nic na tym zarobić, wręcz nawet tracimy. Ale to akurat jest miłe.

_MJ85534Sławek: Oczywiście pasja, jak każda inna kosztuje.

KT: Oczywiście kosztuje nas to wiele, ale to jest mało istotne. Wracając do tematu, jesteśmy w Internecie, są filmy, są koszulki itd. Ale wcale nie uważamy się za lepszych fanów niż inni. Po prostu są ludzie, którzy do nas nie dotarli, nie przyszło im do głowy żeby się do nas odezwać. Z drugiej strony jest ta marka, logo I to coś, wokół czego robi się rozgłos. Ale my nie mówimy, że w celu dołączenia do naszej grupy należy przejść wstępna selekcje, inicjacje, zapłacić wpisowe itd.

Sławek: Ale słusznie, bo to wy decydujecie o przynależności do grupy. Ja dostałem, chociaż nie podróżuje, ale w waszych oczach zrobiłem coś dobrego dla Kultu.

_MJ85530

KT: Jak się poznaliśmy to też nie znałem chłopaków długo ani nawet dobrze. Ale chłopaki wiedzieli, że jestem wariat. Zorganizowałem się I powiedziałem, że jadę, ale bez koszulki nie ( śmiech). To nie jest kwestia rygoru tylko to jest kwestia zaangażowania. Ludzie zaangażowani sami się pojawiają.
Na “Punk rock later “ poznaliśmy dwóch chłopaków, którzy byli z Kresów Wschodnich. Opowiadali, że jeśli u nich coś gra w domu kultury to już jest dobrze. Oni przyjechali do Warszawy na „Punk Rock Later”, który był zdecydowanie wydarzeniem. Ale oni żeby zobaczyć Kult, muszą przejechać już kawałek. A my mamy tak naprawdę z górki. Może to nas tak naprawdę zaraziło. To wszystko pojawiło się spontanicznie. Ta flaga początkowo nie miała być nieformalnego, bezpartyjnego ugrupowania tylko to miał być rodzaj dopingu dla zespołu.
W pierwszej kolejności jeździliśmy na koncerty, po drugie zrobiliśmy z tego znak rozpoznawczy nie myśląc, że coś z tego będzie.
Chodzę na koncerty od wielu lat. Z moją córka w wieku lat 11 chodziłem na Eldupe, KNŻ itd. Kult-turystów poznałem na fb. Polubiłem I sobie lajkowałem. Byłem z żona na Kulcie. Po Kulcie idziemy do Barocka – to knajpa, którą prowadzi DR YRY. Poszliśmy na piwko, a tutaj wpadają ludzie, mający na sobie koszulki Kult-turyści. A że alkohol wyzwala u mnie pozytywne reakcje zaczęły się przywitania, zdjęcia Itd. Na tym się zakończyło. Potem mój przyjaciel „Guma” dzwoni do mnie I mówi, że kulturyści przyjeżdżają i spotkamy się z nimi. Więc poszliśmy na Zacieralia. Tam poznaliśmy się trochę bliżej, ale była to jeszcze dość płytka znajomość.
Dopiero Wuja Artur do mnie napisał na fb czy nie chcę z nimi wybrać się w trasę do Anglii. Byłem w szoku. Po pierwsze hajs, po drugie urlop, a po trzecie zgoda żony! Jak on mi to napisał o 23 to nie spałem do rana. Myślałem, jak to zrobić. Hajs się znajdzie, urlop na 80%, ale czy żona się zgodzi? Ale się udało! Puściła mnie (śmiech).

_MJ85521

Kuba: Słuchajcie, ilu was właściwie jest?

KT: Zaczęli się do nas zgłaszać fani, zaczęliśmy do siebie lgnąć. Nie przeprowadzaliśmy jakiejś rygorystycznej selekcji. Ludzie, którzy są i chcą to z nami tworzyć sami się znajdują. Nie należy mówić, że tutaj nie ma zaangażowania. Artur tutaj odwala kawal dobrej roboty. Nie wiem ilu nas jest. Nikt nie wie. Można przeliczyć lajki na fb, ale to I tak nie do końca jest współmierne.

Kuba: A ile koszulek drukujecie? Bo jednak ubierają ją ludzie, którzy się identyfikują na świecie z tym.

KT: Każdy chce mieć koszulkę, ale nie każdy ją może mieć. Proponowano nam 100 funtów za koszulkę, ale się nie zgodziliśmy. Pamiętasz Sławku ile musieliśmy się zaprzyjaźniać żeby uznać Cię za Kult – turyste. Co roku sobie je odświeżamy, bo po roku koncertowania to nadają się tylko do archiwum. Nie sprzedajemy koszulek tylko je komuś dajemy.

W imeiniu KULT-Turystów wywiadu udzielili:
Piotr Molski ( Halski), Kuba Sell, Jacek Gajewski, Artur Wozniak ( Wuja Artur)

Rozmowe prowadziłem razem ze Sławkiem Orwatem autorem blogu Muzyczna Podróż

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o