NAHEMIA – ANTI HUMAN – RECENZJA ALBUMU EP

jkbmik/ ALBUMY, REMINISCENCJE

Zostałem poproszony o zrecenzowanie płyty . Nie chętnie ale przyjąłem wyzwanie. Jak mówił Frank Zappa „ pisac o muzyce to jest jak tańczyć o architekturze”. Zatem  spróbuje zatańczyć. Później pomyślałem miło będzie zrecenzować, wszak to kolejny debiut Polaków za granicą. W Polsce się nie udało a tutaj jak wiadomo sznase znacznie większe.

Chwytam demo i co widze ? Górski krajobraz oblany mleczną mglą. Niby jakis mroczny , niby black metal ale … chyba nie do końca zabieg się udał. Wyciągam powoli płyte i… jak zobaczyłem miałem wsunąć do pudełka jak zobaczyłem polskie godło. Proszę mnie źle nie zrouzmieć ! W pierwszej chwili pod moje zaspane czoło dotarła wiadomość, że to kolejny album z cyklu „Bóg, honor, ojczyzna” a do tego jeszcze kawałek o żołnierzach wyklętych . Otóż nie ! Ów biało czerwony krążek nosi nazwe NahemiA! Coz pomyślałem włoże i sprawdzimy jak gra bo o to przecież chodzi .

Założyłem słuchawki ,później  nacisnąłem play i … wkraczam na pole bitwy, po chwili dostaje takiego kopniaka w skroń, że spadam z fotela ! Dostając płyte demo pomyślałem , że to kolejne dzieci z przesterowanymi wzmacniaczami , którzy myślą, że potrafią grać Black metal . Okazuje się , że byłem w dużym błędzie. Pierwszy numer 9 mm pokazuje swój olbrzymi potencjał w myśl zasady „wypadałoby zafundować trochę muzycznej rzezi”. Mamy tam dostojne kroczenie gitar jak i galop na szesciu strunach ! Nie wiem czy wypada ale wspomne, że zdecydowanie numer w klimatach Immortal ! Kolejny numer otwiera płacz wśród stuków maszyny do pisania . Po chwili słychać krzyk u upadająca łuske pocisku. Pływające gitary zaczynają gdy po chwili wchodzi delikatnie ( delikatnie jak na Black metal) perkusja . Utwór instrumentalny, co nie którym wydawac się może dziwne . Tytuł „Suicidal Romace” należycie podkreśla nastrój utworu. Przez blisko 8 minut jest powolne granie, które przenosi nas w blogi a zarazem derpesyjny stan. Depresja to raczej rzadkość w tych klimatach a zatem brawa za odwage w podjęciu tematu i to na płycie demo. I ostatni tytułowy numer „Anti Human Anti –life” dość krótki bo zaledwie nieco ponad 3 minuty. Tu już znowu szybciej i zarazem mledoyjniej . Prym wiedzie perkusja , odnosze wrażenie jakby probowala ciągnąć za sobą gitary . Jakby wyprzedzała nieco gitary . Super aż … i tutaj nagle zaczyna się Mazurek dąbrowskiego. No ciekawy zabieg ale nie wiem czy się przyjmie wśród szerszej publiczności.

Reasumując: Świetne demo z ogromnym potencjałem i miejmy nadzieję, że metalowa wytwórnia potraktuje tę płytę jako jeden z wydawniczych priorytetów. Cały ideologiczny koncept otaczający formację jest ciekawy , mowa o ówidocznieniu polskiej tożsamości. Jest ciekawy ale i niebezpieczny zarazem. Wszak to  nasze dobro narodowe , mowa o zespołach Vader czy Behemoth , licze , że i chłopakom starczy sił by zabłysnąć jak dane to jest zespołom wymienionym powyżej. Minusem tej płyty jest mastering. Wszak to demo ale myśle, że płyta , która ukaże się jesienią przyniesie dopieszczone wersje wymienionych utworów i zostanie poszerzona o kolejne dobre numery . Z przyjemnoscią wtedy po nią sięgne .

REPKTKOR (VOCALS AND VOICES OF THE NIGHT )

GIULIAN (GUITARS BLASPHEMY )

BIL (DRUMS OV ARTILLERY AND DESTRUCTION)

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o